zdjęcie Autora

03 lutego 2014

Wojciech Jóźwiak

Serial: Twarda Ścieżka i podobne sposoby
Niedźwiedzia Dzień 2014

Kategoria: Twarda Ścieżka

◀ Dlaczego Twarda Ścieżka twardą się nazywa? ◀ ► Pierwsza wiosenna pełnia '14 nad Rawką ►

Dzień Niedźwiedzia 1/2 lutego 2014 w Oklinach na Wyżynie Suwalskiej.

Było zimno i wietrznie. Temperatura -12 stopni, ale przy wietrze, który „głowy urywał”, było ostro. Normalnie szałas ociepla się kocami tak, że główny koc kładzie się na szczycie i okłada następnymi kocami, które spływają po szkielecie szałasu w dół. Ten szałas ocieplaliśmy inaczej: pierwszy główny koc był położony pionowo na nawietrznej ściance szałasu i następne przyczepialiśmy do niego poziomo – agrafkami. Bo inaczej wszystko by pofrunęło. Niestety na zdjęciach tego nie widać.

Wiążemy szałas. Od lewej: Rafał, Ewa, Berenika.

Gospodarze, Jacek i Berenika, wynajdują suche gałęzie do pozyskania. Szczęśliwie większość drewna czekała na wycięcie kilka metrów od szałasu.

Szałas gotowy. Ocieplony, prócz koców, jeszcze kołdrami od Bereniki, uszczelniony plandeką od tipi, umocowany kamieniami. Wygląda dostojnie, prawda?

Postawiliśmy go pod koroną starej i wielkiej jabłoni, miała na oko 200 lat i 15 metrów wzrostu. Prawdziwe ochronne Drzewo Mocy.

Ogień. Żeby go zapalić, od kory brzozowej, trzeba było stos osłonić plandeką, którą trzymały trzy osoby, a czwarta zapalała. Płomienie nie unosiły się w górę, tylko wkłuwały się do od zawietrznej do wnętrza stosu. Na zawietrznej kawałki drewna paliły się bez płomienia, samym żarem, bardzo jasnym, bo wiatr działał jak miech w kuźni. Jednak to poziome ognisko bardzo skutecznie rozgrzewało kamienie, które gdy Rafał wnosił do szałasu, świeciły na żółto.

A co działo się w trakcie szałasowej niedźwiedziej ceremonii? Niech wystarczy, że wyszliśmy poprzemieniani – w dużym stopniu – w niedźwiedzie!


A tak tam jest. W Oklinach, gmina Wiżajny, na polsko-litewsko-rosyjsko-kiedyś pruskim pograniczu:

I tak:


Udział wzięli: Ania, Berenika, Elżbieta, Ewa, Rafał i niżej podpisany. Kto nie był, niech żałuje.

◀ Dlaczego Twarda Ścieżka twardą się nazywa? ◀ ► Pierwsza wiosenna pełnia '14 nad Rawką ►


Komentarze

[foto]
1. Żałuję...Pozdrawiam Was cieplutko...Renata Dominiak • 2014-02-03

Żałuję...

Pozdrawiam Was cieplutko :))))
[foto]
2. Placki i CzęściWojciech Jóźwiak • 2014-02-03

Do naszej niedźwiedziej nowej tradycji doszły dwie rzeczy:
1) jedzenie tradycyjnych brunatnych Niedźwiedzich Placków z mąki z żołędzi, zwanej też mąką dębową,
2) w szałasie potu przywoływanie Niedźwiedzich Części swojej psychiki, albo po naszemu: duszy. Czyli: przywoływanie Niedźwiedzich Części duszy. Ciekawe, ile ich jest i jak różne je mamy.

maka z żołędzi
[foto]
3. Nie wiedziałam, ze...Renata Dominiak • 2014-02-04

Nie wiedziałam, ze taka mąka jest. Wojtku podaj przepis na takie placki :))))
[foto]
4. Berenika wieWojciech Jóźwiak • 2014-02-04

Berenika wie, bo ona robiła. Zapytaj ją na szalas_w_brodkach@googlegroups.com .
[foto]
5. szałas w Pietruszej WoliJan Szeliga • 2014-02-05

Przy naszym szałasie na Dzień Niedźwiedzia w Pietruszej Woli nie było aż tak dużego mrozu jak w Oklinach. Śniegu było około 10 cm a wiatr czasami się wzmagał.
Nie mieliśmy zbyt dużo kamieni więc zrobiliśmy tylko jedno ich wnoszenie i siedzieliśmy w szałasie tak długo jak było ciepło. Udało się nawet zrobić wszystkie 4 rundy :)
Jak wyszliśmy z szałasu wiatr ustał. Widocznie niedźwiedzie postanowiły już zakończyć zimowy sen i rozpocząć przygotowania do wiosny ;)
Dlatego następny szałas planuję zrobić na powitanie wiosny.
Pozdrawiam :)

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)