zdjęcie Autora

5 stycznia 2015

Wojciech Jóźwiak

Serial: Astro-obserwator
Przepowiednia udana czy chybiona? Czyli o polskim p..dyknięciu

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologia • cykle planet • futurologia • polityka • Polska

◀ Extrema Veneris ◀ ► Pluton, Uran, Saturn śmiertelnie groźne – o zamachu na Charlie Hebdo ►

◀ Extrema Veneris ◀ ► Pluton, Uran, Saturn śmiertelnie groźne – o zamachu na Charlie Hebdo ►


Komentarze

1. coś gęstnieje w bagienku krajowym • Jerzy Pomianowski • 2015-01-05

Oby jak najszybciej, to straty będą mniejsze. Ale będą i tak.
[foto]
2. Straty • Wojciech Jóźwiak • 2015-01-05

Jerzy, te straty wciąż się dzieją. Przez to, że ten system uporczywie nie p..dyka, ponosimy ciągłe i rosnące straty. Każdy nadmierny podatek i zus, każde przepłacanie, żeby podtrzymać rządzącą klasę nawet nie próżniaków, ale szkodników, każda emigracja i każde uleganie niesprawiedliwej ustawie, to są nasze straty.
3. mam same czarne wizje • Jerzy Pomianowski • 2015-01-05

Wiem przecież. Te dranie próbowały cichcem opylić lasy, chwilowo im nie wyszło. Ostatnie stadium to będzie kataster w wysokości wywłaszczeniowej osłodzony odwróconą hipoteką.
[foto]
4. Ciśnienie (tak to chyba najlepiej opisać) rośnie • Piorun • 2015-01-07

 - widać to nie tylko w Polsce.
I zgodzę się - im szybciej nadejdzie Zmiana, tym lepiej - będzie mniej strat i "zniszczeń pobocznych" 

[foto]
5. Saturn na granicy Skorpiona/Strzelca. • Wojciech Jóźwiak • 2015-01-07

Ciekawe są precedensy obecnej sytuacji astrologicznej.
1926 --- Piłsudski uderzył zamachem stanu, "przyszedł i zrobił porządek", ale program sanacji państwa -- "uzdrowienia" -- nie był udany, co okazał się w 1939.
1956 -- pojawił się "mąż opatrznościowy" Gomułka, ale faktyczne zmiany zaszły wcześniej i zaczęły się od Rosji (ZSRR). Wejście Gomułki wypadło już na koniec aktywnej strefy astrologicznej, właściwie było spóźnione. Ówczesny reformator powinien był działać na wiosnę 1956, nie jesienią.
1985, 86 -- nie było przełomu w Polsce, chociaż był w Rosji: Gorbaczow i Pierestrojka. Czyżby już wtedy system władzy w Polsce osiągnął odporność na zakłócenia? Czyli: "co by się nie działo, to my i tak pozostaniemy u władzy, bo nie ma dla nas konkurencji". --?
2014-15 --- Na Wschód od Polski rewolucje i wojny, ale nasza klasa polityczna trwa w stanie "stabilnego paraliżu". Nie ma ani opozycyjnych ruchów, ani reform wychodzących od obozu władzy. Z licznych dyskusji nic nie wynika, słowa nie są skuteczne.
6. Siły rozwiązani • NN#5736 • 2015-01-09

Za klasykiem G.J. Gurdżijewem, by mogło dojść do rozerwania tego co jest złączone, dwóch sił tylko pozornie się zwalczających musi wystąpić widoczna siła z zewnątrz i niewidoczna czwarta siła.Nie widzę takiej możliwości zarówno lokalnie dla Polski, jak i globalnie dla świata, chociaż były pewne mniejsze i większe wizje na ten temat.Wahadło czwartej ziemi jest w najniższym miejscu,  w połowie drogi. 

7. Nic się nie dzieje? • Mikołaj • 2015-01-15

Obserwuję uważnie środowisko związane z KNP i na tej podstawie uważam, że to nieprawda, że nic się nie dzieje. Na naszych oczach powstaje realna siła. Oni wejdą do sejmu z wynikiem porównywalnym do Palikota sprzed lat czterech i namieszają. Czy coś rzeczywiście zmienią, nie wiem, ale na pewno będą jednym z graczy. Złość młodych jest już nie do opanowania przez starą sitwę.
[foto]
8. KNP. partia Mikkego? • Wojciech Jóźwiak • 2015-01-15

Jeśli masz na myśli Mikołaju partię KNP Mikkego, to ona jakiś kryzys przechodzi i słychać, że Korwin będzie zakładał następną. Gniew młodych zawsze był paliwem rewolucji, ale nie z Korwinem, on wszystko popsuje, taka ma naturę uranika.

Btw. Mars teraz -- te godziny - zacieśnia kwadraturę do Saturna. A jakoś dziwnie spokojnie w świecie.
9. Tak, chodzi o partię JKM • Mikołaj • 2015-01-15

Rzeczywiście są tam przepychanki, ale mam wrażenie że nie tyle zakłada nową, co opina KNP innymi, mniejszymi partiami. Mniej więcej to samo, co robiło wcześniej SLD z Unią Pracy, Zielonymi etc. czy PO u progu swego powstania.

Mniejsza już jednak o to co tam u nich piszczy. Słyszałem, że są jakieś plany utworzenia nowej partii przez sitwę, aby skanalizować złość młodych. Ciekawe czy się uda i jaki będzie ich pomysł na to. Na razie obiło mi się o uszy, że powstaje jakaś partia otwarcie prorosyjska na bazie starych struktur Samoobrony.

Swoją drogą zrozumiałem dlaczego szczególnie interesują mnie artykuły łączące geopoltykę z polskiej perspektywy i astronomię. Bo chciałbym tu żyć, ale boję się, że to może być już ostatnia chwila by uciec. Szukam potwierdzenia...
[foto]
10. Jednak coś p..dyknąć w Polsce może • Wojciech Jóźwiak • 2015-01-15

http://wpolityce.pl/polityka/229729-szef-slasko-dabrowskiej-solidarnosci-na-slasku-zaczyna-sie-czwarte-powstanie-pokazujemy-polsce-jak-walczyc-o-godnosc
Tam czytamy:

Akcja protestacyjna się rozszerza, do czwartku może objąć prawie wszystkie kopalnie, działające na Śląsku. Na Śląsku pokazujemy całej Polsce, jak należy walczyć o godność, normalność, jak należy reagować na obłudę Platformy Obywatelskiej. To może za duże słowa, ale na Śląsku zaczyna się powolutku czwarte powstanie

— mówił w Radiu Wnet Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.


11. mała, ostatnia nadzieja • Jerzy Pomianowski • 2015-01-15

No zobaczymy. Władza boi się już tylko górników, mundurówki i lekarzy. Resztę potencjalnie niebezpiecznych grup zawodowych udało jej się rozpędzić albo doprowadzić do uległości i ciągłego strachu o swój byt.
Jednak górników da się chyba przekupić. Dostaną dożywotne urlopy platne, czy coś w tym rodzaju, a kopalnie pójdą w "dobre ręce".

[foto]
12. Myślę że kluczem... • Michał Mazur • 2015-02-15

Myślę że kluczem do tego "polskiego p..dyknięcia" jest wschód. Rosja lub Ukraina - albo oba naraz. Tam jest wiele dziwnych sił, jeszcze więcej emocji, napięć i konfliktów społecznych - coś może się z tego wykrystalizować.http://www.globalsecurity.org/military/world/russia/political-unrest.htm
Nie da się wiecznie "Dierżyt za mordu" - nawet ludzi od stuleci przesiąkniętych duchem mongolskiego podboju. Poza tym "sojusze tronu i ołtarza" raczej nie mają racji bytu - już sto lat temu zawiodły.
Co do Korwina - przewinąłem się przez to środowisko bodajże z 5 lat temu. Późnej straciłem zainteresowanie polską polityką - przerażał mnie ten ogrom zmarnowanego potencjału i szans.
[foto]
13. O p..dyknięciu po roku • Wojciech Jóźwiak • 2016-02-05

Polecam mój komentarz do innego tekstu:
P..dyknąło ale niecały rok później
Data: 5-02-2016

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)