07 czerwca 2011
Wojciech Jóźwiak
Serial: Astro-obserwator
Sny i (twój, nasz) związek z imum coeli
◀ Europa, Ameryka, mandale i dinozaury ◀ ► Masakra na Utoya i złowroga trzynasta harmonika ►
Dlaczego (mamy, powinniśmy, chcemy itd.) pamiętać, poznawać, obserwować sny? Po co nam sny? Jedna z odpowiedzi jest taka, że:
sny to nasz kontakt ze sferą IC
...inaczej imum coeli, „dołem nieba”. Tu konieczne krótkie wprowadzenie do astrologii. Urodzeniowy kosmogram, pospolicie nazywany horoskopem, ma za podstawę cztery punkty, które u każdego leżą gdzie indziej na niebie:

Punkty te skojarzone są z czterema podstawowymi sferami naszego istnienia, wymienionymi na rysunku.
Sny na pewno nie należą do descendentu - do sfery My, Ja-i-Ty - ponieważ nie śnimy razem z kimś. Każdy śni osobno. A drugiej osobie często bardzo trudno jest zrozumieć cudzy sen i za nim podążyć; typową relacją na słyszenie, jak ktoś ci opowiada sen, nie jest chęć rozumienia i podążania za jego/jej snem, tylko chęć opowiedzenia swojego, więc nie współzrozumienie ani współdziałanie, właściwe dla descendentu, tylko przeciwny temu odruch „moje lepsze!”. Sny w ogóle są trudno przekazywalne, niewymienne. Więc nie descendent.
Sny na pewno nie należą do sfery Ja – do ascendentu. Bo w ich doświadczaniu nie ma Ja! Przytomna obecność „ja” w snach nie bierze udziału. Dlatego nawet powiadano, że sny nie są przez „ja” doświadczane i istnieją (przejawiają się, docierają do świadomości - do „ja”) wyłącznie jako przypomnienie.
Sny na pewno nie należą do Medium Coeli, czyli Śródniebia. MC to ta sfera, gdzie rządzą reguły, przepisy, zasady, przykazania i inne regulacje, gdzie poruszamy się wyznaczonymi z góry drogami w obrębie pewnej organizacji, zorganizowanej i uporządkowanej społecznej całości, jako jej elementy. MC jest publiczne, a tego, co tam „jest grane”, trzeba się nauczyć, pracą intelektu. Tymczasem sny są spontaniczne, kapryśne, poza-intelektualne i ściśle prywatne.
Wstępne wniosek, przez eliminację: sny należą do IC, dołu nieba, czyli sfery tego, co jest prywatną tajemnicą i nieuświadomionym, nie-intelektualnym, źródłowym początkiem.
Imum coeli chętnie bywa określane hasłem: korzenie. Drugim dobrym jego hasłem jest: źródło.
Sny należą do Źródła.
Badając sny, uczymy się naszego Źródła.
◀ Europa, Ameryka, mandale i dinozaury ◀ ► Masakra na Utoya i złowroga trzynasta harmonika ►
Komentarze
domów nie ma. To pojęcie jest fałszywe i błędne.
Po drugie: jak ze SNAMI, czymś co nocne, może być związany obszar nieba, który leży NAD horyzontem, więc jest jawny? (Odkryty, odsłonięty, "dzienny" itd.?)
Powyższe zauważenie, to przyczynek do tego, że tzw. "domy" są stekiem nonsensów.
Przeczytaj koniecznie także: Domy inne niż dotąd.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
