30 maja 2013
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Szczawiowa dla ducha
◀ Cebulowa dla duszy ◀ ► Zupa na gwoździu ►
Skoro wdałem się w walkę ze słowami-wytrychami dusza, duch, tym drugim, duchem warto też się zająć. Przypominam, że duszę definiuję jako zdolność do doświadczania szczęścia i wartości, ducha zaś jako zdolność do życia w zgodzie z owymi wartościami, kształtowania rzeczywistości zgodnie z wartościami. Zero metafizyki, dużo pragmatyki ;)
To szczęście – znalazło sobie drogę do tych definicji prawie przypadkiem tj. z braku lepszych określeń, oderwanych od podstawy z innych koncepcji. Dużo trafniejszym określeniem byłoby Bliss – błogość ale zostawmy to jak jest.
To sprostowanie tutaj dzieje się nie bez przyczyny tj. ducha jest ciężej namierzyć, trudniej jest jednoznacznie stwierdzić „co umożliwia człowiekowi kształtowanie rzeczywistości”, ciało żyjące w tej rzeczywistości i … no właśnie co? Lista życzeń, oskarżeń i wymówek jest długa …
Z tej nielokalności i wieloznaczności ducha zacznijmy od drugiej strony, innej, dziwnej i odmiennej rzeczywistości. Tu jest dość łatwo stwierdzić, że dusza jest interiorem, duch exteriorem - Ja i(lub) rzeczywistości. I stąd to moje dziwne sprostowanie szczęście-Błogość , by nie wychodziło, że można być dążącym do osobistego szczęścia lub nadużywającym innych w imię wartości dupkiem- zgubić duszę i mieć coś wspólnego z duchem.
Aczkolwiek duch z dupkowatością ma wiele wspólnego tj. jako eksterior jest bardziej wojowniczy, podobnie ma związek z rozumem i wielokrotnie trzeba być dupkiem w świecie w którym żyjemy, aby nie dać sobie złamać owego rozumu i stracić ducha..
Stąpamy po ostrzu brzytwy, więc wróćmy do innej, dziwnej i odmiennej rzeczywistości szukając jej eksterioru. I z oczywistych oczywistości – w pierwszym rzędzie to jest to, co dociera do nas zmysłami, forma, którą postrzegamy w danym czasie. Zmysły są owym czynnikiem wspólnym, łączącym duszę i ducha. Duch ma związek z tym, na ile potrafimy sobie uzmysłowić ową inną, obcą i odmienną rzeczywistość. I wypadając z tej narracji, by wpływać na świat, kształtować go potrzebujemy silnej rzeczywistości wewnętrznej – to my sami przez ów świat jesteśmy kształtowani..
Stąd duch to siła kształtująca ową rzeczywistość wewnętrzną i możemy rozpoznać związek z dyscypliną, jak w jodze, ale również z myśleniem, nadawaniem sensu, działaniem zgodnie z wiedzą oraz decyzjami i odcinaniem nonsensu. Rozpoznajemy w nim wujka Konkreta i tą ostrą jakość , którą często bronię przed zakusami zmiękczania np. terapeutycznego.
A bronię jej min. z prozaicznego powodu: dusza nie może istnieć bez ducha, ten jest jej wehikułem, formą. I złamanie go np. medykalizacją, psychologizacją, patologizacją zatrucie demonicznym owocem filozofii podejrzeń terapeutyzacja – zadaje duchowe rany. Dusza, życie wtedy wycieka - i to metaforycznie przez zombiefikację i realnie- i przykro na to patrzeć i tego słuchać uchem i okiem szamana - operacja się udała, tylko pacjent zmarł.
Wróćmy do duchowej dziedziny, gdzie można owego ducha uzdrowić i przywołać. Jeśli mówimy o sensie i nonsensie, to duch mocno związany jest z narracją i dialogiem, warstwą werbalną. Jak napisałem: Wołać do ducha to ustanawiać, przypominać i odnawiać swoje wartości i cele jednocześnie wykupując się realnymi(np. praca) i wyobrażonymi darami spod władzy przodków, duchów i bogów, zapewniając sobie ich poparcie.
To zaszywane rozdarcie w opisie, bierze się z dwuznacznej natury wartości i mowy. Wartości – to co szczególne, ważne i wyjątkowe z wyboru i z działania- mają moc hipnotyzującą, skłonność do rozjeżdżania się w stronę deklaracji. Mowa z kolei ma wpisaną ową hipnotyczną tendencję do zagadywania rzeczywistości.
I n-ty raz zamarudzę, że pojawienie się w moich rozważaniach przodków, duchów, bogiń i bogów – mitologia innej, obcej, odmiennej rzeczywistości to sposób na przezwyciężenie owej tendencji. Oczywiście na tyle, na ile potrafimy się zdyscyplinować i przyjąć odpowiedzialność, utrzymać ślubowania względem bogów i bogiń pokonując demony..
Zawołajmy ducha z powrotem. Pamiętamy, że chodzi o siłę kształtowania rzeczywistości, a taki podstawową częścią wspólną z mową jest opis rzeczywistości i jego precyzowanie. Uzupełnianie mitologii konkretem, tu jest moc ducha, dokładny opis rzeczywistości podpowiada, co z nią zrobić, w samym opisie zawarta jest zdolność skłonienia nas do działania i ukierunkowanie owego działania. W pewnym sensie człowiek i mitologia, ludź i rzeczywistość są od siebie nieoodzielne…
C.D.N.
◀ Cebulowa dla duszy ◀ ► Zupa na gwoździu ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
