17 stycznia 2015
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Cztery absurdy
Błogosławieństwo bóstwa
◀ Ja Rytualne ◀ ► Wkręt nasz powszedni ►
Monizm, dualizm, nihilizm i eternalizm
Istnieją cztery idiotyczne poglądy, postawy czy ezoteryczno-quasifilozoficzne grupy memów z którymi dyskusja merytoryczna jest niemożliwa. Owa niemożność płynie z ich natury, braku merytoryczności i związków z przyczynami i skutkami w otaczającym nas świecie. Monizm, Dualizm, Nihilizm i Eternalizm – to o nich mowa – istocie swojej to są cztery religizmy (religie!) bazujące na emocjonalnych doświadczeniach. Nawet jeśli wydają się mówić po ludzku - to tylko złudzenie z gry na Twoich strunach ;)Wyjaśnijmy to (para)psychologią rozwojową*:
Jest takie pierwsze 6 lat (miesięcy?) w życiu dziecka, w czasie których uczy się ono rozróżnień JA – Inni. Nie jestem swoją mamą, nie jestem tatą, nie jestem babcią, nie jestem dziadkiem, nie jestem panią w przedszkolu. W „traumie” owego procesu, pragnieniu zatrzymania błogości bytu, we wstydach, poczuciach winy i gniewie tego okresu możemy dostrzec źródło Monizmu - „Wszystko jest jednością”.
Nietrudno też dostrzec, że „rdzenną reakcją” stojącą za tą inflacją JA jest lęk. Czuję się dobrze, kiedy wszechświat jest wypełniony doświadczeniem rodzicielskiego JA. Tata i mama się zgadzają, wszystkie religie są jedną; co ty masz, jest moje, bo jesteśmy jednym; co ja wiem o tobie, wiem lepiej, bo jesteśmy jednym, więc ja to takie ja+ty, czyli jest mnie więcej…
Jest takie kolejne 6 lat (miesięcy?) w życiu dziecka, kiedy uczy się ono manipulować przedmiotami. Jestem JA i jest TO, a owo rozróżnienie jest naturalne. Ucem się cycac i pisać przez wszystkie ranki, ze swej… kurde! Czemu mi nie wychodzi. Zobacz mamo, zobacz tato, już umiem pisać i liczyć, i to lepiej niż wy analfabeci wtórni...
Gniew! Gniew jest dominującą emocją tam,
gdzie chodzi o efektywność. Tak
się pisze A, nie a, głąbie! A,
jak w "jAk jedziesz jełopie"! Dualizm zaczyna się z poprawnością polityczną, a
kończy wstawianiem cyferek i wypełnianiem exceli decydujących o ludzkim losie. Łatwiej optymalizuje się koszty
niż zwalnia ludzi, choć w sumie powinienem zwolnić tych nierobów już dawno temu, na pewno robili mnie w konia! O, witam najjaśniejszego pana, zapraszam do mnie, tu cię czeka życiowa szansa! Ja i ty robimy biznes...
Jest takie kolejne 6 lat (miesięcy) młodzieńczych, że młody człowiek widzi marność świata dorosłych. Człowiek kończy lat 12, wyciąga tam, gdzie nie trzeba, zaokrągla i staje się cynikiem ze szkoły sofistów, no może odwrotnie, niczym doktorant filozofii pozbawiony dostępu do używek...
Wstyd, wstyd bycia niedopasowanym, wiecznego odstawania, wystawania, bycia zbyt wysokim/niskim/grubym/szczupłym/blondynem/blondynką... napędza nihilizm, nie tyle nawet odrzucający wszystkie wartości, co wręcz nurkujący razem z nimi w pustkę, absolutnej nicości, depresji, w której lepiej by nas nie było.
Okiem obserwującym widać, że
nihilistyczne kwestionowanie to moda, niebudująca indywidualności, a wtapiająca
w tłum podobnych punków/skinów/nerdów…, a z dramy się wyrasta. No dobrze,
niektórzy nie wyrastają, pozostając wiecznymi nastolatkami. Doświadczając
przygód nastolatka wyrywającego się spod opieki, co chwila i raz po raz. Popełniając samobójstwo depresyjnego nastolatka nie
jednorazowo, tylko przez długie lata…
I jest takie kolejne 6 lat w życiu młodego człowieka, że wszystko trwa wiecznie. Jedna książka, ups. Studia są synonimem wiecznej mądrości. Pocałunek i niezgrabny seks synonimem odwiecznej miłości trwającej na zawsze. Pierwsza praca za drobne – krokiem do bycia multimilionerem. Orgazm odwiecznym oświeceniem, a kac szybko uleczalną dolegliwością. Cała rodzina wiecznie patrzy z nieba, czy nie marnujesz życia z ręką pod kołderką. Raz i czeka cię wieczna ślepota... a później botoks i odrobinę chirurgii, bo nóż daje wieczną młodość... a później wieczne zbawienie czy inna zabawa wśród doświadczonych odwiecznie dziewiczych dziewic, jeśli zdecyduje o tym wieczny Voyeurysta.
Młodzi bogowie żyją wiecznie, a
eternalizm jest podszyty poczuciem winy. Zawiodło się cały świat lub cały świat się zawiedzie, gdy... i jest tylko jedna odwieczna możliwość poradzenia sobie z tą presją. Tylko prawdziwie cudowna istota, odwieczne centrum wszechświata może spełnić te wymagania. Jesteś...
Życie. I naprawdę nie ma tu z
czym i z kim dyskutować...
*Metafora, tylko metafora.
◀ Ja Rytualne ◀ ► Wkręt nasz powszedni ►
Komentarze
Dualizm - " - " - z Gniewu.
Nihilizm - " - " - z Porównywania i Niedowartościowania.
Mamy w tym 3 główne bieguny enneagramu.
Ale jak dopasować do Enneagramu tamtą czwartą Błędną Religię, czyli Eternalizm? Negatywna emocja, która leży u podłoża, to Poczucie Winy. W enneagramie poczucia winy nie było!
A ten odcinek -- bardzo ciekawy.
http://wyborcza.pl/1,75400,17142726,Co_zrobic__zeby_nauka_byla_cudowna.html
- Wie pan, ja jestem już tak stary, że gdyby głupota ludzka mnie irytowała, to całe życie bym spędził w nieustannej pasji (śmiech).
To, co jedni zamykają w szczelnym, aseptycznym pojemniku na próbki do analizy z napisem "niemerytoryczność", inni ze śmiechem wyciągają, bo zwyczajnie nie biorą do siebie, że ktoś nie chce z nimi rozmawiać "na temat".
A jeszcze a propos nihilizmu - gdyby nie nihilizm, świat byłby uboższy o mądrość Woody Allena. Widziałeś "Deconstructing Harry"? To z tego filmu jest cytat:
Doris: You have no values. With you its all nihilism, cynicism, sarcasm, and orgasm.
Harry Block: Hey, in France I could run for office with that slogan, and win!
Jest coś bardzo specjalnego również w postawie nihilistycznej, nie ma się co na nią obrażać i zamykać w pudełkach z etykietkami - to tylko wzmacnia "niemerytoryczność" tzn. jeszcze bardziej oddala zrozumienie. Jeśli szukasz merytoryczności, to zdekonstruuj pojęcie religizmu. Definicja pojęcia to tylko start.
ps. to też jest piękne: https://www.youtube.com/watch?v=K9wnNQ1zNB4 i jak najbardziej na temat
@Radku Eternalizm, w tym ujęciu tyczy się "trwałej, wiecznej esencji bytu". E-prime można przedstawić jako (utopijną:)) językową wersję wolności od eternalizmu..
@Smoku Raczej chodziło mi o kierunek odbzdyczenia "Czy z każdym nastolatkiem wygłaszającym błędne tezy trzeba dyskutować, aż przemówi mu się do rozumu.."
jest to jeden z powodów, dla których ktoś, z kim rozmawiasz, może po prostu odnieść wrażenie, że traktujesz go:
a) niepoważnie
b) protekcjonalnie
albo, że po prostu uważasz, że i tak Ciebie nie zrozumie. to jest nihilistyczne Piotrze.
Co rozumiesz pod słowami:
a) odbzdyczenie
b) nastolatek
Proszę, rozwiń swoją bardzo skrótową i hasłową wypowiedź. Czy nastolatek to człowiek płci męskiej w wieku 10-17 lat? Czy są tu tacy na tym forum?
"Z natury jestem optymistą, a także ze świadomego rozeznania i wyboru, albowiem optymizm jest trudniejszy. Nie sztuka jest być pesymistą, uniwersalność gówna jest rzeczą najłatwiejszą do zauważenia, prawdziwym honorem jest umieć zaprzeczyć wszechpotężnemu doświadczeniu. Lecz w tej obłędnej panoramie, jakby zaprojektowanej przez imbecyla, któremu wytłumaczono indeterminizm, ciągle natknąć się można na ciepłe letnie przedpołudnia w pachnącej trawie, na długie pływanie z głową w zielonej wodzie, nawet na koleżeństwo, nawet na precyzję wniosku, nawet na rozrzewniającą ironię, nawet na lojalność uczuć, nawet na olśniewającą wątpliwość. Czyli na urodę życia." (Dziennik 1954)
To dobry cytat na początek każdego dnia. Pozdrawiam
Piotrze - czy widzisz pętelkę, w której się kręcisz? Obiecuję - to jest ostatnie pytanie do tego wątku :)
Z jednej strony rozdzierasz szaty, wrzucasz filmiki, marudzisz z teatralnością i wylewnością nie gorszą, niz drag queen, że ktoś "nie jest merytoryczny" z Tobą, z drugiej radośnie zacierasz łapki, że "tak tak, wcale nie chcę się porozumieć". To ja życzę udanych występów :)
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
