zdjęcie Autora

23 grudnia 2016

Wojciech Jóźwiak

Serial: Czytanie...
Krzysztofa Grudnika. Czy może być nie-okultystyczna astrologia?

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologia • channelling • Crowley • enneagram • ezoteryka • Gauquelin • skandal ezoteryki

◀ Dominiqueʼa Moïsiego: Polska i Islam razem na kontynencie Upokorzenie ◀ ► Piróga w przedmowie do Grudnika: wiedza ukryta ze wstydu ►

Czytanie różnych książek i internetów, i uwagi o nich.

◀ Dominiqueʼa Moïsiego: Polska i Islam razem na kontynencie Upokorzenie ◀ ► Piróga w przedmowie do Grudnika: wiedza ukryta ze wstydu ►


Komentarze

[foto]
1. Niestety to jedynie słuszne podejście • Aleksandra O-J • 2016-12-31

Drogi tarakowiczom "zwolenniku racjonalnego podejścia do astrologii i niełączenia jej z okultyzmem"-ten artykuł uświadomił mi iż jestem jednak betonem.Wiele lat obwąchuję astrologię i jestem  zwolennikiem używania astrologii na zasadzie podobnej do stosowania typologii temperamentów Hipokratesa.Mimo, iż minęło od czasów hipokratesowych wiele wieków,  psychologia akademicka posługuje się tą starożytną typologią na wykładach bez szczególnego zażenowania. Przyjęłam  astrologię jako system opisu zdolności psychicznych, starożytną typologię cech osobowości człowieka.Do głowy by mi nie przyszło łączenie jej z okultyzmem.Skrzętnie omijałam udziwniające astrologię dodatki. Uważam, że astrologii jako systemowi jest bliżej do nauki niż do okultyzmu, jedyne co przeszkadza w prostym włączeniu jej do nauki psychologii , jest wykorzystanie tranzytów (itp.itd) do przewidywania przyszłych wydarzeń(a zwłaszcza czynienie wokół tego atmosfery magii).Ale przewiduje się też wzrosty i spadki na giełdzie,więc może stosowanie tradycyjnych  reguł nieznanych twórców dla przewidywania wydarzeń lub  tendencji nie przeczy szansie naukowości.Podobnie nie sprawdzone dostatecznie naukowo, ale skuteczne metody stosuje się i bada (po skonstatowaniu ich dziwnej skuteczności) w adoptowanym ostatecznie przez naukę coachingu. Istnieją już wśród psychologów cisi zwolennicy enneagramu, może nadejdzie czas docenienia systemu czystej astrologii :)
[foto]
2. Beton? • Wojciech Jóźwiak • 2016-12-31

Droga Aleksandro O-J, problem taki, że "czysta astrologia" jest takim samym nowoczesnym (post-nowoczesnym?) konstruktem, jak astrologia nieczysta. Jeśli obecnie ktoś chce stosować astrologię dawną, to musi najpierw podjąć decyzję, dla którego momentu historii (lub raczej: dla której dawnej książki) powie "Stop! Od tego momentu astrologię zatrzymujemy." W wyniku dostajemy coś, co przypomina historyczne rekonstrukcje. Doroczną rekonstrukcję bitwy pod Grunwaldem np.
W znanym ni astro-rekonstrukcjonizmie ten "moment-stop" zakłada się raczej nie na Ptolemeusza, tylko na Williama Lilly’ego.
Ale to już jest inny sposób uprawiania "czegoś na kształt nauki" niż to ma miejsce w nauce, ponieważ odniesieniem, miarą poprawności nie jest tam doświadczenie, tylko "księgi kanoniczne". W ogóle mówimy o zjawisku wartym znania i śledzenia, które jednak nie zastąpi astrologii.
[foto]
3. Jasny konstrukt z określonymi miarami poprawności • Aleksandra O-J • 2016-12-31

Jeśli chcemy,aby uprawiających astrologię traktowano z minimalną dozą szacunku, włączając w to oficjalne uznanie dla dokonań w uprawianiu tej nauki lub jak kto woli tego ginącego zawodu, rzemiosła tradycyjnego, musimy nauczyć się uczciwego nazywania tego co robi, oraz na czym w danym momencie opiera wygłaszane przez siebie opinie astrolog.Uczciwość budzi szacunek. Wielu moich moherowych znajomych myśli, iż astrolog twierdząc np. "nadchodzi kwadratura Saturna" oczekuje poddania się opartym na okultyzmie sugestiom, sugestiom, które nie mają  oparcia w czyimkolwiek realnym doświadczeniu, ani nawet w tradycji historycznych obserwacji czy tradycji przekazu ustnego pochodzącego z nieznanego źródła. Jedynym zaś źródłem ostrzeżeń astrologa jest w najbezpieczniejszym dla otoczenia przypadku jego rozbuchana chęć straszenia publiczności i zdobywania iluzjami wpływu na ciemnogród.  
Być może z podobnym strachem traktowano by ogólnie nauki biologiczne,medyczne, fizykę z mechaniką itp, gdyby nie fakt ,że przez wiele lat w szkołach, bezpłatnie(co jednak ma znaczenie) oswajano społeczeństwo z nimi i wykazywano "Że świat realny jest poznawalny"Astrologia nie chce być poznawalna.Bardzo żałuję,że środowisko astrologów nie kontynuuje badań M Gauquelin`a(a,jeśli by tak było to czemu nic o tym nic nie wiem?). Dobrą moim zdaniem drogą  upowszechnianiajest baza horoskopów PTA oraz wolny wstęp do astroakademii Taraki. 


Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)