02 lutego 2014
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Otwarty na naukę, zamknięty przeciwko modyfikacjom
Solidna rzeczywistość
◀ Luźne wiązanie ◀ ► Człowiek zamienny ►
Księga dżUMgLi
JA zawdzięczamy sile sprzeciwu, tej ostrej jakości separujcej i często (auto) destrukcyjnej. JA istnieje dzięki mocy i pracę nad mocą (celowością) w życiu trzeba(*) rozpoczynać od pokazania wielkiego fucka światu/komuś w tym świecie Nie dlatego, że to jakiś szczególnie dobry sposób na życie, „Ja ostatni sprawiedliwy i prawdziwy buntownik ™ przeciwko światu” …. To naprawdę kiepski pomysł, męczący dla autora i dla otoczenia. Wielkie FY potrzebne jest jako punkt startowy

Tyko, co to za bieg spędzony w punkcie startu! Tymniemniej wkurw jest podstawą podejmowania decyzji, wyborów. Jeśli żyjesz i nie widzisz, nie słyszysz, nie czujesz bullshitu otaczającego ciebie nie możesz wybierać. Nie wiesz też, co nie jest owym bullshitem, który ktoś ci sprzedaje. Np. JA!
Nie mogę tu trafności myśli gurdżijewowskiej nie zauważyć. Tu są te zgrzyty i tarcia, które zwykle buforujemy, woalem głupoty… Myślę więc jestem – jest pobożnym życzeniem. Prawdziwsze zdanie to: Wkurwiam się, więc jestem. To ten opór względem ludzi i rzeczywistości pozwala stać po ich stronie. Być człowiekiem i mieć poczucie rzeczywistości. Dzięki niemu istnieją inni ludzie i rzeczywistość.
Z tego stanu JA wyodrębnionego rzez opór możemy dostrzec co się dzieje, podjąć w stosunku do niej decyzje. W którą stronę zmierzamy? Co chcemy z tym zrobić? Nawet dokładniej można to ująć, dzięki wkurzeniu na świat możemy też oddzielić przeszłość od przyszłości; to co chcemy by było, od tego, co jest.
Jej. Jak świat by wyglądał, gdyby ludzie nie chcieli zmienić swojej przeszłości metodą zmiany czyjegoś zdania, zachowania. „JA będę realny i to co zrobiłem będzie inne, jeśli TY będziesz mi to i tamto powtarzać i myśleć w ten sposób.”
Tak, OCP brzmi dobrze też w odniesieniu do ludzkiego umysłu. Zważywszy, że próby modyfikacji JA – to co najwyżej dawanie tego fucka samemu sobie, obrażania się na rzeczywistość. Być otwartym na naukę, a odpornym na modyfikacje to dobry pomysł..
(*) Bez tego żyje się pokazując owego FY samemu sobie, a nawet zmiana przez poradnictwo / psychoterapię / nurt rozwojowy - cokolwiek jest w 80% konwersją religijną ;)
C.D.N.
◀ Luźne wiązanie ◀ ► Człowiek zamienny ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
