21 listopada 2009
Janusz P. Waluszko
Serial: Średniowieczne budowanie Europy
Średniowieczne budowanie Europy 7
Omówienie książki: Robert Bartlett, Tworzenie Europy. Podbój, kolonizacja i przemiany kulturowe (950-1350)
◀ Średniowieczne budowanie Europy 6 ◀ ► Średniowieczne budowanie Europy 8 ►
Chrześcijaństwo
Kościół łaciński żądał monopolu obrządku rzymskiego i uznania władzy papieża (w innych kościołach w tym względzie panowało większe otwarcie). Totalność ta miała owocować jednolitą tożsamością ludu chrześcijańskiego. W stosunkach ze światem zewnętrznym postrzegano imię chrześcijańskie jako narodowość bardziej niż wiarę. Inne rozumienie łączyło to pojęcie z terytorium i rozszerzaniem imienia/ludu chrześcijańskiego, czyli podbojami krzyżowców (świat zewnętrzny był pogaństwem). Źródłem siły od reform Grzegorza VII był sojusz papiestwa z możnymi, wrogami cesarstwa i zwolennikami krucjat (to niemal powiązania rodzinne, jak pokazuje drzewo genealogiczne rodów książąt Lotaryngii, przywódców opozycji wobec cesarzy z dynastii saskiej, papieża Stefana IX i królów jerozolimskich). Widać to też w listach Grzegorza VII, z których 2/3 adresował do wyższego kleru centrum: Francji, Włoch i Niemiec, wiele także do tutejszych możnych (mało do władców - stanowili w centrum 1/30 adresatów. Papież chętnie pisał za to do władców poza centrum - stanowili 3/4 adresatów tam i 1/5 ogółu; wspierał ich w misjach na peryferiach chrześcijaństwa, ale i w opozycji do cesarza, co pasowało obu stronom, bo papież - inaczej niż cesarz - nie mógł ingerować politycznie w ich sprawy, a oni - żyjąc daleko - wtrącać się do polityki w Italii). Ambicje papieskie znalazły swe apogeum w osobie Inocentego III, ale nie wyszło to poza umocnienie się kościoła (świecka władza papiestwa się nie zmaterializowała). Spór wschodniego i zachodniego chrześcijaństwa miał być bardziej wyraźny na przyjmującej chrzest północy, niż na od dawna chrześcijańskim południu, gdzie różnice bardziej się zacierały, co wydaje się mało prawdopodobne (u nas w pół drogi stał obrządek słowiański, mniejsze było zrozumienie dla sporów dogmatycznych i administracyjnych, istniały też próby unii, bardziej trwałe niż te u góry, i współpraca ponad wyznaniami czy wręcz z poganami przeciw krzyżakom. A to, że krzyżacy atakowali Nowogród [czy Litwę] niewiele nie znaczy, bo atakowali i katolickie Pomorze > Polskę. Mam wrażenie, że obcą nam wrogość próbowali podsycać na peryferiach właśnie misjonarze z centrum, np. niemieccy krzyżacy po stronie katolików i greccy mnisi hezychaści po stronie prawosławia).
Były cztery etapy rozwoju w historii zakonów na Zachodzie: do X w. dominują benedyktyni, którzy mieli wspólne zasady, ale każdy klasztor miał zupełną niezależność od innych, sam wybierał swego opata, mnisi w nim wyświęceni pozostawali na zawsze, a utrzymanie takiej wspólnoty wymagało dużych nadań ziemi. W X-XI w. pojawiła się wspólnota z Cluny w Burgundii, która tworzyła własne filie podległe władzy opata z Cluny, tu także wyświęcano mnichów z podległych klasztorów (obok filii były klasztory luźniej współpracujące z centralą i tworzące zjednoczenie/sieć modlitwy). Wspólnota z Cluny miała mały zasięg, tylko nieliczne filie powstały w Niemczech, nie mówiąc już o ich braku w krajach peryferyjnych. Zmieniło się to w XII w. wraz z cystersami, którzy mieli swoje klasztory w całej Europie. U cystersów każda filia miała swoje filie itd., co tworzyło całe łańcuchy klasztorów filialnych (centrala nie musiała się martwić o kierowanie całością, choć odbywały się coroczne kongregacje ogółu opatów). Powstało zjednoczenie/sieć administracji. Nadal jednak mnich całe życie siedział w swoim klasztorze a ten wymagał dużego uposażenia w ziemię. Zmieniło się to częściowo w XIII w., ale prawdziwy przełom przyniosły tu zakony żebracze (franciszkanie i dominikanie), żyjące z dochodów - i nastawione na głoszenie kazań - w mieście. Ich mnisi szli wszędzie tam, gdzie była taka potrzeba, także daleko poza Europę. Nie było też potrzeby dużego majątku, choć szybko się pojawił (raczej z czynszów / w mieście niż z uprawy ziemi na wsi). W efekcie cystersi w 100 lat stworzyli ponad 500 filii, a franciszkanie ponad 1400. Papież zapewniał chrześcijaństwu kierownictwo, jego imię tożsamość, zakony stanowiły bazę organizacyjną a krucjaty stały się wspólnym celem Zachodu (elementem tego uniwersalizmu było noszenie przez krzyżowców zamiast herbów [nie było ich chyba jeszcze, przynajmniej na początku] znaku krzyża na płaszczu, tarczy, chorągwi etc.). Pamięć o krucjatach istniała jako mit założycielski, wzorzec dla kolejnych pokoleń i odległych krajów. O ile pierwsza (1096) była skierowana do Ziemi Świętej, to druga (1147) już także przeciw pogańskim sąsiadom w Hiszpanii czy nad Bałtykiem. Wkrótce znalazło to oparcie w zakonach rycerskich. Do XI w. rycerz (agresywny, zachłanny, butny i zepsuty) był przeciwieństwem mnicha (oddanego ubóstwu, posłuszeństwu i czystości propagatora pokoju bożego), ale zakony rycerskie XII w. łączą wyrzeczenie i wojowniczość. Zakony te powstały w Jerozolimie, ale to na północy w początkach XIII w. powstały pierwsze państwa zakonne: Inflanty > Prusy. Władzą zakonu byli wybierani wg racjonalnych reguł urzędnicy, co chroniło je od chaosu panującego wśród świeckich dynastów (nawet asasyni uznali, że zamach na wielkiego mistrza nic im nie daje). Zakony zgromadziły olbrzymie majątki w całej Europie i rozwinęły system bankowy, co wraz z siecią klasztorów pozwalało im dysponować na cele krucjaty ludźmi i środkami na skalę ogólno/chrześcijańską.
Janusz P. Waluszko
wstęp * Ekspansja chrześcijaństwa łacińskiego * Diaspora arystokratyczna * Wojna i wizerunek zdobywców * Rozwój wsi * Miasta i handel * Stosunki etniczne * Chrześcijaństwo * Europeizacja Europy * Posłowie
Janusz P. Waluszko •
Średniowieczne budowanie Europy
Omówienie książki: Robert Bartlett, Tworzenie Europy. Podbój, kolonizacja i przemiany kulturowe (950-1350)
◀ Średniowieczne budowanie Europy 6 ◀ ► Średniowieczne budowanie Europy 8 ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
