zdjęcie Autora

28 listopada 2005

Wojciech Jóźwiak

Serial: Praktyka z bębnem
Praktyka z bębnem (2). Co robić z wizjami?. Budowanie ochronnego kręgu
Trwające zajęcia praktyczne

Kategoria: Twarda Ścieżka

◀ Praktyka z bębnem (1). Dwie skrajności stanu umysłu. Pozycja siedząca ◀ ► Praktyka z bębnem (3). Leżąc z podwyższonymi biodrami ►


5 grudnia 2005

Co robić z wizjami?

Wizje, podobne do snów, pojawiają się dość łatwo u większości ludzi podczas wsłuchiwania się w bęben. Uwaga: nie są konieczne w praktyce bębnowej! Ale z drugiej strony, jeśli są, nie należy ich lekceważyć. Można praktykować z bębnem zarówno z wizjami jak i bez wizji. Ten sam człowiek może w pewnych okresach łatwo wchodzić w wizje, a kiedy indziej nie mieć takiej skłonności. To jest sprawa ściśle indywidualna i nie ma żadnego sensu naginać się do jakichś ogólnych wzorów ani próbować "ścigać się" z tymi osobami, które donoszą o swoich szczególnie rozbudowanych wizjach.

Powiedziałem, że wizje nie są konieczne w praktyce z bębnem. Bo nie są. To co ważne w tej praktyce, do czego dążymy i o co się świadomie staramy, to SKUPIENIE. Koncentracja uwagi. UWAŻNOŚĆ. Uważność, to o której tu piszę, ma miejsce wtedy, kiedy słyszysz każde uderzenie bębna i słyszysz je bardzo. To znaczy poświęcasz mu, powiedzmy, 80% swojej uwagi. (Bo reszty uwagi używasz do tego, żeby oddychać oraz żeby pilnować właściwej postawy ciała.) Chociaż wizje nie są konieczne, to jednak zwykle pojawiają się i coś by wypadało z nimi zrobić. Co robić z wizjami?

Najlepiej by było nie robić z nimi nic, prócz tego, że być ich świadomym, zapisywać je (czy pamiętasz o prowadzeniu notesu i robieniu notatek z każdej sesji?) i mieć je w pamięci/świadomości. Nie ma większego sensu dociekać co każda wizja znaczy, nie ma sensu nad nimi "kombinować". Zwykle jest tak, że znaczenie wizji w pewnym momencie odsłoni się przed tobą, stanie się jasne. Często wizje objawiają się WRAZ ze swoim znaczeniem - to znaczy od razu wiesz, co ta wizja znaczy. Wiele wizji ma charakter archetypowych obrazów: bębniący szaman, tańczący ludzie w kręgu, ludzie w zwierzęcych skórach, zwierzęta, zwłaszcza wilki, niedźwiedzie, konie, koty, drapieżne ptaki. Nic na nie poradzimy, wizje takie są. Ale wyświetlają się też wizje niby-banalnych przedmiotów, tak jak te "śrubokręty", o których wspominał TA-de-O. Mnie dzisiaj podczas słuchania Harnera wyświetliła się wizja, że wchodzę do podziemnego sklepu, gdzie były stoiska ze słoikami i innymi opakowaniami z jedzeniem, jak w każdym supersamie. Oczywiście dobrze wiem, że taką wizję można interpretować jako zejście do sfery nieświadomości (podziemie!) gdzie są dary w postaci zasilania energia i inspiracją dla świadomego umysłu (to symbolizuje żywność). Piszę o tym, żeby jak ktoś nie zobaczy wilków, ale np. właśnie sklepy, samochody itp. to żeby nie miał poczucia, że jego wizje są gorsze.

Obrazy i postaci z wizji będziemy niezadługo używać do budowania własnych wizualizacji. W tym sensie one nam się "przydadzą". Obrazy z wizji mają też tę właściwość, że dostarczają nam energii. Zasilają nas i inspirują. Też będziemy tę ich właściwość wykorzystywać w ćwiczeniach.

Pisze tu o wizjach. Duża część wypowiedzi na liście dyskusyjnej dotyczy właśnie wizji. Uwaga! Przestrzegam przed tym, żeby dać się wciągnąć w wizje! Wizje mogą stać się przeszkodą. Bo to jest tak. Ledwo umysł nauczył się odwiązywać od wewnętrznego dialogu, przestawać gadać samemu ze sobą, a już widzi nową zabawkę, na którą gotów jest się złapać: tą nową zabawką są wizje. Jeszcze raz przestrzegam: można iść za wizjami, można je rozbudowywać i dawać się im wciągnąć, ale nam (w tych ćwiczeniach, które tu zaproponowałem) nie o to chodzi! Wizje mogą zafunkcjonować jako silna pułapka tym bardziej, że w pewnych środowiskach (nazwijmy je "niuejdżowymi") wizje są cenione i posiadanie ich podnosi ludziom prestiż. Niektórzy pisali książki zapełnione wizjami, zwłaszcza wizjami w postaci rozwiniętej czyli "czenelingami". Nazywano to "rozmowami z Bogiem" lub podobnie. Powtarzam, można to robić, można iść tą ścieżką, ale ja tu tej ścieżki nie proponuję.

Wizje - jednak prawie zawsze - kiedy się pojawiają, pozbawiają nas czuwającej przytomności, a więc pozbawiają nasz umysł mocy. Kiedy jest wizja, uwaga słabnie, prawie do zera, umysł zostaje pochłonięty przez wizję. Powtarzam: nie o to chodzi. Potrzebny jest najpierw trening uwagi, aby wizję widzieć i nie dać się jej wciągnąć. To coś takiego jak świadome śnienie. Sny są piękne i inspirujące, ale kiedy śnisz, zanika twoja uważność. Kiedy podczas śnienia uwaga się odtwarza, budzisz się. Świadomy sen ("jasny sen", lucid dream) jest wtedy kiedy potrafisz jednocześnie śnić i zachować uważność taką jak na jawie. Coś podobnego będziemy robić z naszymi wizjami: obserwować je i wchodzić w nie, ale bez tracenia wyostrzonej uwagi. Więcej: ta uwaga będzie (powinna być) większa niż przy "najawnym" czuwaniu. Mam nadzieję, że stopniowo do tego dojdziemy.


Ćwiczenie 2: Budowanie ochronnego kręgu.

Ćwiczenie to możesz robić zarówno leżąc w relaksie jak i siedząc ze skrzyżowanymi nogami i prostym kręgosłupem. Chodzi w nim o to, co zawsze robili i robią magowie i szamani: otaczają się ochronnym kręgiem. We wstępnym odcinku nr "0" pokreślałem, że miejsce w którym leżysz i słuchasz bębna powinno być maksymalnie bezpieczne - żeby nikt i nic ci nie zakłócało tego, co robisz. W tym ćwiczeniu to bezpieczeństwo rozciągniemy także na twoją przestrzeń wewnętrzną.

Słuchając bębna z nagrania zwizualizuj siebie samego, jak leżysz lub siedzisz. (Zależnie od tego, czy faktycznie leżysz lub siedzisz.) Następnie w tym wyobrażonym obrazie otocz swoje ciało ochronnym kręgiem. Ten ochronny krąg niech będzie taki, jaki lubisz. Powinien mieć kształt koła i to wszystko, co jest w nim "obowiązkowe", bo cała reszta będzie według twojego pomysłu. Może to być krąg z kamieni małych lub dużych, ułożonych luźno lub ściśle. Może to być mur niski lub wyższy. (Nie za wysoki, żebyś nie czuł się "przyduszony" i zamknięty wewnątrz niego.) Żywopłot. Rów suchy lub z wodą. Krąg ognia. Krąg jakichś żywych istot, np. lwów lub ptaków. Krąg ludzi otaczających ciebie. (Uwaga - ten ostatni wariant raczej tylko dla zaawansowanych magów, bo potem coś musisz zrobić z tymi ludźmi, kiedy sobie pójdziesz, dać im jakieś zajęcie. Postaci ludzkie kreowane podczas wizualizacji lubią się usamodzielniać albo nawet uzłośliwiać... Nie, wycofuję się, lepiej nie rób kręgów w ludzi.) Do budowy ochronnego kręgu możesz użyć materiałów wzorowanych na twardej materii z realu, albo jakiejś materii subtelniejszej: ścian ze światła, świecącego dymu, szkła przez które możesz przejść, pól energetycznych. Nie musisz tej ochronnej konstrukcji zamykać od góry (ani od dołu). Ważne jest aby nie budować nad sobą żadnego dachu ani sufitu.

Dobrze jest, jeśli fizycznie leżysz lub siedzisz do medytacji bębnowej zorientowany względem czterech stron świata. Zalecam twarzą na południe, ale można i w innym kierunku, można też - w ostateczności - w którymś kierunku pośrednim. Jeśli czujesz się pewnie w wizualizacjach, może nawet wyobrazić sobie, że zasiadasz twarzą w najlepszym kierunku, czyli na południe, nawet wtedy, kiedy realnie siedzisz (leżysz) w innym kierunku. (Uwaga: jeśli leżysz na wznak, to jako twój kierunek liczy się kierunek twoich nóg. Jeśli byś leżał na brzuchu, to wtedy będzie kierunek twojej głowy.)

W wizualizacji oddaj szacunek czterem kierunkom, Możesz to zrobić po prostu tak, że w czterech kierunkach wyobrazisz sobie jakieś ważne przedmioty, które te kierunki zaznaczają. Niech w twojej wizualizacji stoją tam cztery kolumny, albo cztery kamienie, cztery bramy, cztery drzewa. Kiedy prowadzę wizualizacje i ćwiczenia bębnowe na moich warsztatach, w czterech kierunkach zasiadają zwierzęta mocy - strażnicy kierunków. Są to: złoty orzeł na wschodzie, czerwony pasiasty tygrys na południu, czarny niedźwiedź na zachodzie i biały byk na północy. Ten zestaw strażników nie jest czymś sztywno ustalonym i pewnie w przyszłości przedstawię innych strażników. Strażnicy mogą mieć postać ludzką - ale wtedy uwaga! Obowiązuje to samo ostrzeżenie, które podałem przy okazji budowania kręgów z ludzi. Strażnikami możesz uczynić zwierzęta, które wcześniej pojawiły się w twoich wizjach. Jeśli to były same wilki, nic nie przeszkadza, żeby to był Wilk Wschodni, Wilk Południowy itd.

Radzę żeby przynajmniej na początku twój krąg był jak najprostszy: siedzisz lub leżysz na suchej łące z niską trawą, a krąg jest śladem na tej łące podobnym do białej linii na boisku piłkarskim lub na korcie tenisowaym. Kierunki są zaznaczone czterema ogniskami lub czterema niewielkimi kamieniami. Ty siedzisz lub leżysz w środku.

Nad twoją głową unosi się postać, która bębni. Tą postacią może być bębniący szaman z twojej wcześniejszej wizji (jeśli taka wizję mialeś/miałaś), albo wyobraź sobie tę postać podobną do ciebie - tak jakbyś to ty sam/sama bębnił/bębniła dla siebie.

Słuchaj bębna Harnera lub Miniszewskiego przez 10 lub 20 minut (lub dłużej) i jednocześnie z uwagą utrzymuj w świadomości cały ten obraz, tę wizualizację.


Ćwiczenie 2A. Ładowanie się energią przez dźwięk bębna

W czasie wizualizacji przepuszczaj dźwięk bębna przez swoje ciało, przesuwając falę dźwięku od stóp do czubka głowy, i przy tym odczuwaj "przyłożenie" dźwięku do ciała jako "zastrzyk", napływ energii.


Wojciech Jóźwiak


  • O swoich doświadczeniach możesz napisać na listę "Bęben" - beben@taraka.pl.
  • Zapiszesz się na tę listę tu: _lista_beben.htm.
  • Radzę notować swoje doświadczenia zaraz po ćwiczeniach.




◀ Praktyka z bębnem (1). Dwie skrajności stanu umysłu. Pozycja siedząca ◀ ► Praktyka z bębnem (3). Leżąc z podwyższonymi biodrami ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)